Cud w gruzach. Jedenastolatek przeżył trzęsienie ziemi w Wenezueli
Służby ratunkowe w Wenezueli wydobyły żywego chłopca z przesypiska po trzęsieniu ziemi. Dziecko spędziło pod gruzami prawie trzy dni, co uznawane jest za niezwykły przypadek przeżycia.

Katastrofalne trzęsienie ziemi, które nawiedziło Wenezuelę, doprowadziło do dramatycznych scen i tragedii. Wśród cudów przetrwania znalazł się przypadek jedenaastoletniego chłopca, któremu udało się przeżyć ponad 70 godzin pod warstwami gruzów i materiałów budowlanych.
Akcja ratunkowa, którą przeprowadzili ratownicy, trwała długie godziny. Zespoły specjalistów pracowały nad wydobyciem dziecka z bardzo utrudnionego dostępu. Gdy wreszcie udało się osiągnąć chłopca i wyciągnąć go na powierzchnię, był on jeszcze przy życiu. Wydarzenie to określane jest jako zastanawiające w kontekście czasu, jaki młody mężczyzna spędził uwięziony w gruzach.
Tragicznym bilansem kataklizmu jest również śmierć członków rodzin znanych postaci. Wśród ofiar znalazła się żona piłkarza Hectora Bello, Andrei, co pogłębia skalę osobistych tragedii związanych z tym zdarzeniem.
Wenezuela zmaga się z konsekwencjami trzęsienia ziemi, które pogorszyło już trudną sytuację w kraju. Służby ratunkowe kontynuują poszukiwania kolejnych poszkodowanych, a społeczność międzynarodowa wysyła wyrazy solidarności dla dotkniętego kataklizmem narodu.
Na podstawie materiału Interia. Link do oryginału →