Drożejsze paliwo. Rząd wycofał się z programu wsparcia cen
W środę zakończył się rządowy program łagodzący ceny na stacjach benzynowych. Wznowienie pełnej stawki VAT i uwolnienie cen przez operatorów już doprowadziło do podwyżek paliw na całym kraju.

Państwowy program mający na celu stabilizację cen paliw przestał funkcjonować w ostatnią środę lipca. Wraz z jego wygaśnięciem przekształciły się warunki finansowe obowiązujące na rynku paliwowym — podatek VAT powrócił na poziom standardowy, czyli 23 procent, podczas gdy wcześniej wynosił zaledwie 8 procent.
Zmiana ta oznacza praktyczną konsekwencję dla kierowców. Operatorzy stacji benzynowych, którzy dotychczas byli ograniczeni regulacjami programu, odzyskali swobodę w samostanowieniu o cenach produktów. Już w pierwszych dniach po wycofaniu wsparcia na wielu punktach obserwuje się wzrost stawek za litr benzyny i oleju napędowego.
Politycy i analitycy rynku spekulują, że koszt uzupełnienia zbiornika paliwa w samochodzie może wzrosnąć nawet o ponad 40 złotych w stosunku do cen sprzed wprowadzenia zmian. Dokładna wysokość podwyżek w poszczególnych regionach kraju nadal się utrwala, jednak ogólny trend wskazuje na znaczący wzrost wydatków motoristów związanych z eksploatacją pojazdów.
Program wsparcia cen paliw był jednym z narzędzi mających na celu ochronę portfeli konsumentów w obliczu napięć geopolitycznych i zmian na światowych rynkach surowców energetycznych. Jego zakończenie sygnalizuje zmianę podejścia władz do bezpośredniej interwencji w sektorze paliw silnikowych.
Na podstawie materiału Polsat News. Link do oryginału →