Nastolatka z autyzmem w kajdankach. Prokuratura reaguje na sprawę
Sąd orzekł, że trzynastoletnia dziewczyna jest zdemoralizowana. Funkcjonariusze policji zastosowali wobec niej kajdanki, choć jej problemem było jedynie paraliżujące zaburzenie lęku powodujące nieobecności w szkole.

Przypadek nastolatki ujawnia poważne niedostatki w funkcjonowaniu systemu opiekuńczego. Dziewczyna zmagająca się z autyzmem została zaklasyfikowana przez wymiar sprawiedliwości jako osoba zagrażająca moralności, co doprowadziło do drastycznych konsekwencji.
Głównym problemem dziecka były wagarowanie oraz paraliżujący lęk przed kontaktem z otoczeniem. Zamiast wsparcia terapeutycznego czy dostosowanego programu edukacyjnego, młoda osoba została poddana procedurze karnej. Przekazanie jej w ręce służb mundurowych miało miejsce z zastosowaniem zaostrzonych procedur, normalnie zarezerwowanych dla niebezpiecznych przestępców.
Opisana sytuacja skłania do refleksji nad adekwatnością obecnych rozwiązań prawnych w odniesieniu do dzieci z zaburzeniami zdrowia psychicznego i neurodivergencją. Specjaliści wskazują, że takie przypadki wskazują na konieczność przeformułowania podejścia systemu sądowego i oświatowego wobec młodych ludzi mających trudności w funkcjonowaniu społecznym.
Historia nastolatki przykład, jak łatwo może dojść do pokrzywdzenia osoby, której faktycznie potrzebna jest pomoc, a nie represja. Głosy domagające się przedmiotowego zbadania sytuacji i pociągnięcia odpowiedzialnych osób do odpowiedzialności robią się coraz głośniejsze w debacie publicznej.
Na podstawie materiału Interia. Link do oryginału →