Poseł Lewicy alarmuje o nielegalnych patrولach na ulicach
Reprezentant lewicowej opozycji zwrócił uwagę na rosnące zjawisko działalności samozwańczych grup kontrolujących przechodzących. Grupy te podejmują interwencje wobec osób podejrzewanych o cudzoziemskie pochodzenie.

W ostatnich tygodniach na terenie Polski zaobserwowano pojawianie się niezorganizowanych drużyn, które bez upoważnienia podejmują działania o charakterze kontroli publicznej. Grupy funkcjonują zarówno w centrach miast, jak i w rejonach przygranicznego.
Poseł reprezentujący lewą stronę spektrum politycznego wyraził oburzenie tym zjawiskiem podczas obrad parlamentu. Zwrócił uwagę, że tego rodzaju inicjatywy stanowią poważne naruszenie porządku prawnego i godności obywateli. Według parlamentarzysty, samowolne przeprowadzanie kontroli tożsamości stanowi funkcję zarezerwowaną wyłącznie dla kompetentnych służb państwowych.
Polityk poddał krytyce aktywności mające na celu zaczepianie i legitymowanie osób, których wygląd lub pochodzenie mogą skojarzać się z pobytem zagranicznym. Podkreślił, że tego typu zachowania mogą przybrać charakter dyskryminacyjny i naruszać podstawowe prawa człowieka.
Wypowiedź parlamentarzysty zwraca uwagę na kwestię bezpieczeństwa publicznego i poszanowania rządów prawa. Problem podejmowanych przez nieuprawnionych aktorów patroli został oceniony jako zagrażający demokratycznym standardom i wizerunkowi polskiego państwa na arenie międzynarodowej.
Na podstawie materiału Polsat News. Link do oryginału →