Śmierć senatora osłabia pozycję Ukrainy w Waszyngtonie
Lindsey Graham, jeden z najpotężniejszych rzeczników ukraińskich interesów w Kongresie, nieoczekiwanie zmarł. Jego odejście stanowi znaczną stratę dla Kijowa, który tracą wpływowego sojusznika mającego bezpośredni dostęp do Donalda Trumpa.

Ukraina musi zmierzyć się z poważnym wyzwaniem politycznym w Stanach Zjednoczonych. Śmierć republikanina wybitnie zaangażowanego w wspieranie ukraińskiego oporu okazuje się dotkliwą utratą dla władz w Kijowie, które straciły jednego z najważniejszych głosów argumentujących za pomocą dla swojego kraju.
Senator z Karoliny Południowej długoletni był znany ze swojej zdecydowanej postawy wobec konfliktu na Wschodzie Europy. Jego stanowisko było tym bardziej znaczące, że miał notoryczne wejście do kręgów decyzyjnych dochodów Trumpa i potrafił wywierać na niego wpływ w kwestiach dotyczących wspierania ukraińskiego wysiłku wojennego.
Strata tego wpływowego polityka w okresie, gdy administracja przygotowuje się do inauguracji nowego mandatu prezydenckiego, komplikuje sytuację ukraińskich dyplomatów. Kijów będzie musiał szukać nowych kanałów komunikacji oraz wspólników w Kongresie, którzy będą skłonni tak energicznie jak Graham reprezentować interesy Ukrainy na arenie międzynarodowej.
Zmiana ta pojawiła się w momencie, kiedy relacje Waszyngtonu z Kijowem pozostają przedmiotem intensywnych dyskusji politycznych w Stanach Zjednoczonych, a przyszłość pomocy amerykańskiej dla Ukrainy budzi obawy wśród jej zwolenników.
Na podstawie materiału Interia. Link do oryginału →