Warszawa krytykuje rząd w Kijowie. Zarzuty o korupcję
Oficjalne stanowisko Pałacu Prezydenckiego wobec władz ukraińskich stało się znacznie bardziej ostra. Marcin Przydacz, odpowiedzialny za międzynarodową politykę prezydenta, wystosował krytyczne słowa pod adresem kijowskiego establishment.

Marcin Przydacz, kierujący zespołem zajmującym się zagadnieniami międzynarodowymi w Pałacu Prezydenckim, nie pozostawił złudzeń co do swojej oceny stanu instytucji rządowych na Ukrainie. W swoim publicznym wystapieniu przypisał tam występowanie cech charakterystycznych dla systemu kleptokratycznego, gdzie władza służy osobistemu wzbogaceniu się elity.
Działacz dyplomatyczny określił ukraińskie struktury władzy jako oligarchiczne oraz skorumpowane. Jego słowa miały wyraźnie konfrontacyjny charakter i sugerowały głębokie rozczarowanie sposobem funkcjonowania tamtejszych instytucji publicznych. Wypowiedź ta stanowiła znaczące odejście od dotychczasowego, dyplomatycznego tonu komunikacji między Warszawą a Kijowem.
Stanowisko wyrażone przez współpracownika głowy państwa wskazuje na rosnące napięcia w relacjach pomiędzy polskimi władzami a ukraińskim kierownictwem. Krytyka kierowana pod adresem zagadnień związanych z przejrzystością oraz etycznością funkcjonowania władzy sugeruje, że dyskusje między krajami wkraczają na bardziej wymowne terytorium.
Wypowiedź pochodzi z oficjalnych kanałów komunikacyjnych Pałacu Prezydenckiego, co świadczy o tym, że stanowisko to reprezentuje pozycję polskiego przywództwa wobec obecnej sytuacji w ukraińskich strukturach zarządczych.
Na podstawie materiału Polsat News. Link do oryginału →